Rozrzucamy fragmenty naszego życia jak bierki do gry. Nieregularnie
tworzą zamknięte kształty. Przyczyna...Skutek...Ruch wokół nas lub
bezruch...Wszystko od nas zależy. Możemy stać i bojąc się zmian nie
zrobić nic, lub mówiąc, że tak nie powinno być brnąć w życie
pozostawiając za sobą okruchy szczęścia. Już nigdy nie będzie tak jak
przedtem, już nigdy nie będzie tak jak teraz. Możemy tylko rozdawać
miłość.
Wszystkie obrazy w mojej głowie, każdego dnia tysiąc.
Gdybym tylko mogła Was wszystkie przytrzymać rzeczywiście w
przestrzeni. Zawsze zostają tylko wspomnienia. Czasami myśl staje się
materią. Tylko czasami...
Gdyby w twótczości wytyczyć wszystkie
drogi do absolutu odgadlibyśmy sens świata. Nie potrzebne byłoby
wielokrotne przeżywanie miłości i nienawiści. Zarozumielibyśmy to co
ukryte jest pod powierzchnią przeżycia i czasem objawione w chwilach
ekstazy.
Zapomniane, nie zapomniane, przypomniane, kartki
przeżytych wydarzeń nocy nakładają się kalejdoskopem, w brązowych
oczach odbijają, gdy budzisz się z niejasnym wspomnieniem doznań
szczęścia w duszy, zamkniętym we fragmentach wspomnień.
Coś
absolutnie nieznanego, tak bardzo niezrozumiałego i wielowarstwowego,
że, aż ekscytuje mnie swoją innością i podnieca niedosłownością, czy
niemożnością. Na ile jest to tylko wyobraźnia, imaginacja, słowo
wielokrotnie powtarzane w świadomości? Nie mogę dotknąć ani ciała, ani
wrażeń ciała, mogę dotknąć tylko ducha Twojego istnienia.
Wtedy,
gdy przyjemność nie jest seksem, ale lukrem ciastek ociekających w
muzycznym natchnieniu obserwacji wyuzdanych ciał kobiet, gdy piersi
falują w rozkoszy niemożliwości dotyku. Jeśli, tak bardzo chcesz, aby
cykl przeznaczenia dopełnił się, ale jeszcze wciąż potrzeba czasu.
Czekanie
jest jedną z najpiękniejszych chwil, niedopowiedzanych odczuć intuicji,
która tylko we fragmentach nadaje sens przyjemności wrażeń.
Gdy
owoce rozkoszy czekają na zerwanie i niepokój twórczości dotyka ciała
wzbijaąc je w ekstazie obserwacji sensu. Wiedząc, że nigdy nie
zostaniesz moim kochankiem, a jednocześnie byłeś nim od zawsze, jest to
dla mnie nowy wymiar doznań intelektu i emocji.
Wysypało się ze
mnie jak z worka bez dna. Uczucie, euforia, miłość, wrażenie,
przeżycie, życie, chwila obecna, wspomnienia przeszłości i to co daje
nadzieję na przyszłość. Cóż za przyjemność!!!
(Warszawa, 2006.01.04)