Recenzja Adama Domagały na blogu "Z Dżezem Lżej"

Krzysia Górniak: smooth moments
Zachwycająca płyta! Delikatny i kunsztowny smooth jazz spotyka się tu ze żwawością starego, dobrego fusion.


Wśród ogromnej liczby wydawanych w Polsce znakomitych płyt, muzyka proponowana przez Krzysię Górniak i jej zespół to zjawisko tyleż pożądane, co spotykane raz na ruski rok. Dziewięć instrumentalnych utworów zawartych na „Moments” jest prezentacją indywidualnego stylu, w którym delikatny i kunsztowny smooth jazz (tak, wbrew pozorom występuje takie zjawisko, choć zdaję sobie sprawę, jak wiele negatywnych konotacji narosło wokół tego nurtu) spotyka się ze żwawością starego, dobrego fusion. Krzysia Górniak („Moments” to jej piąte, w pełni autorskie wydawnictwo) jest supersprawną gitarzystką: o jej technice, artykulacji, frazowaniu i zmyśle improwizacyjnym nie można powiedzieć absolutnie żadnego złego słowa, spod jej palców wylewają się niekończące się potoki melodii, przywodzące na myśl - to, broń Boże, żaden zarzut, po prostu luźne skojarzenie - wczesne lata Pata Metheny’ego: to są „śpiewane” za pomocą sześciu stalowych strun liryczne piosenki; Krzysia Górniak jest bowiem, co w tym wszystkim najważniejsze, wrażliwą autorką (lub współautorką) piosenek właśnie, które świetnie obchodzą się bez słów. Gitara jest tu wyłącznie medium - źródłem muzycznej treści jest serce.
Oczywiście, przy tej swojej łagodności i nienatarczywości (chciałoby się rzec: kobiecej delikatności) „Moments” świetnie sprawdzają się jako niezobowiązująca muzyka tła. Ja uważam, że to akurat jest wielki atut tej płyty, uzyskany dzięki przemyślanej i konsekwentnie zrealizowanej wizji. Nie ma tu specjalnie wymyślnych aranżacji (wystarczająco wymyślne są same tematy), rola bardzo naturalnie, wręcz „koncertowo”, brzmiącego zespołu akompaniującego jest jasno określona (bezdyskusyjna dominacja gitary, choć zdarzają się solówki innych instrumentów), poszczególne utwory - zarówno szybkie, jak i ballady - układają się w blisko godzinną, zwartą opowieść, której sens najlepiej chyba oddaje tytuł kompozycji numer trzy: „Meditation”.

Więcej zobacz: https://zdzezemlzej.blogspot.com/2017/03/krzysia-gorniak-smooth-moments.html

zamów z

merli amazon shop