Źycie Warszawy/ 7-8.03.2009

Panie i dziewczęta są ozdobą rozrywki. Głównie śpiewają, czasem któraś akompaniuje sobie na fortepianie. Po inne instrumenty sięgają rzadko. Jednym z nielicznych wyjątków jest Krzysia Górniak.
Artystka uchodzi za pierwszą gitarową jazzwoman w Polsce. Konkurentek ma niewiele, zwłaszcza, że sama pisze dla siebie repertuar i go aranżuje. Jest też producentką swoich płyt. Absolwentka Uniwersytetu Muzycznego w Grazu podczas studenckich warsztatów w Austrii miała okazję praktykować ze znakomitymi jazzmanami, takimi jak Wynton Marsalis, Ron Carter, Mike Stern, John Abercrombie czy Susanne Weinert. Z tą ostatnią, znaną w Europie gitarzystką niemiecką, dzieli fascynację sztuką Pata Metheny'ego. Te inspiracje widoczne są na najnowszym albumie Krzysi Górniak - "Emotions", do którego artystka napisała siedem z dziewięciu utworów. Od otwierającego płytę tytułowego, po kończący go "Sunny" rozbrzmiewa barwna, roztętniona rytmem muzyka z pogranicza fusion i smooth jazzu. Prowadzona delikatną, kobiecą ręką gitara Krzysi dominuje w brzmieniu, ale nie przysłania popisów Zdzisław Kalinowskiego na klawiszach, Przemka Knopika na bębnach i Michała Grotta (kompozytora dwóch utworów) na gitarze basowej. (Adam Ciesielski/ Życie Warszawy/ 7-8.03.2009)

zamów z

merli amazon shop